środa, 30 lipca 2014
wtorek, 10 czerwca 2014
środa, 9 kwietnia 2014
Konsulat na Bukowskiej w Poznaniu
Większość pracowników tej instytucji to skrajne buraki a większość współpracujących z nimi pobliskich agencji to małomiasteczkowe franty.
sobota, 1 marca 2014
Durnie!
Prawdopodobnie jest tak, że towarzystwo z Majdanu już równie zabójcze jak berkutowcy. Podejrzewam jednak, że są zdecydowanie bardziej bezwzględni i okrutni niż milicjanci o czym świadczy np. wyłupywanie oczu czy obcinanie rąk. Dramatyczny jest ten ośli zachwyt polaków nad Majdanem i protestującymi na mim, obrazki, slogany, durne deklaracje - podobnie jak po śmierci Jana Pawła II Prawdopodobnie świadczy to o tym, że niż intelektualny pogłębia się coraz mocniej - zgodnie z oczekiwaniami.
Dramatyczne są filmy na liveleaku, gdzie widać młodzi ludzie giną, tracą kończyny. Jakim trzeba być durniem żeby narażać życie za coś takiego.
Dramatyczne są filmy na liveleaku, gdzie widać młodzi ludzie giną, tracą kończyny. Jakim trzeba być durniem żeby narażać życie za coś takiego.
piątek, 10 stycznia 2014
niedziela, 8 września 2013
Strzyga
Nie pamiętam, kiedy moje życie wyglądało podobnie to tego co się dzieje teraz. Setki myśli i scenariuszy wiją się w mojej głowie, ale jest element ekscytacji. Oby moment przeprowadzki nastąpił jak najszybciej.
czwartek, 18 kwietnia 2013
Mosina
Oszołomiony magią gór ...pojechałem do Mosiny :(
Okazuje się, że w pozornie przegranej sprawie można znaleźć wspólny mianownik. Lodowiec był tak miły i trzasną parę górek w okolicy Mosiny. Pojechałem tam rowerem po okresie stagnacji sportowej potocznie nazywanej lenistwem w zakresie aktywności fizycznej. Celem była wieża widokowa znajdująca się w okolicy z której prawie nic nie widać, ale ponoć poświaty w nocy brak. Było fantastycznie, parę stopni mrozu, świst wiatru przedostający się przez maskę, 10 metrów po śniegu z dużym nachyleniem. Nie przewidziałem jednak faktu, że jazda rowerem po marcowym śniegu jest równa jeździe po głębokim błocie. Podczas powrotu przez WPN po tym cholernym śniegu i zapadającej nocy drażniąca myśl o porzuceniu roweru i złapaniu stopa dość gwałtownie dojrzewała.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

