piątek, 28 sierpnia 2009

czwartek, 27 sierpnia 2009

Dziewicza Góra - nocą

Ta myśl, dręczyła mnie od kilku dni. Wiedziałem, że to w końcu zrobię. Po północy pojechałem na Dziewiczą Górę. Wjechałem rowerem na szczyt, postanowiłem zjechać. Przednie światła oświetlały tylko część trasy, a wertepy powodowały, że drogę postrzegało się w stroboskopowy sposób. Praktycznie nic nie widziałem, czułem tylko jak adrenalina uderza w skronie, powodując, że czas na każdą reakcję był akceptowalny. Prędkość z jaką zjeżdżałem oscylowała w okolicach 38km/h. Na końcu ścieżki jest sypki piasek, czułem jak grzęzną koła, jak tracę kontrolę nad rowerem. Przez moją głowę przebiegały te wszystkie ważne myśli, które dręczą mnie codziennie. Gdy na dole zsiadłem z roweru to nie mogłem ustać w miejscu. Wszytko było wyostrzone, serce biło z zawrotną prędkością. Cało moje ciało pulsowało. Nie wiem dlaczego to zrobiłem, nie potrafię wytłumaczyć tego braku emocji.

K.C.N.

Ostatnio na jednym z for, ktoś napisał posta:

"Co oznacza skrót K.C.N?"

Dodam tylko, że forum dotyczyło czegoś dziwnego i niezrozumiałego co powszechnie nazywane jest uczuciem między kobietą (element nieprzewidywalny) i mężczyzną (element przewidywalny)

Rozśmieszyły mnie odpowiedzi dekodujące skrót :)

Ci nadgorliwy, tłumaczyli to zapewne z rozmarzonymi oczyma, otoczenie blaskiem świec.


1. może:kocham Cię nieobliczalnie/kocham Cię nieodwołalnie.
~kleo dzisiaj, 19:04

2.
kiedy cie napotkam
~jakiesz szyfry dzisiaj, 19:29


3. Kocham Cie Nosku
~to ode mnie:) m...dzisiaj, 19:55

Jeden z postujących popłynął po całej rozciągłości i spłodził:

4. Kocham Cię Nadal/Nocą/Nieznośnie/Niezmiernie ...
... Niebiańsko/Naturalnie/Namacalnie/Nieobliczaln ie Namiętnie/Notorycznie/Nabożnie/Nadaremnie/ Niemądrze/Nagannie/Nadmiernie/Nowocześnie/ ...
nie/Nowocześnie/ ...

~nieostrożnie dzisiaj, 19:23

Ci obdarzeni poczuciem humoru zaproponowali to:


5. Koniunktury Czas Nadszedł ;))
~dobrze? dzisiaj, 18:57

Kto Cię Nielubi ?
~1prorok dzisiaj, 19:44


6. Kradzież części natłokowych
~Doda dzisiaj, 20:11

7. kopne cie niedlugo
~tyle znaczy dzisiaj, 19:44

No i mój faworyt, trudno mi przekleić bo ciągle się śmieje :)

8.
Komu Ciągnik Nawalił?

~1prorok dzisiaj, 20:23

piątek, 14 sierpnia 2009

Perseidy

Zawsze punktualne, czasem dziwne i niezwykłe, a stare baby na Podkarpaciu mówią nawet, że spełniają najskrytsze życzenia.



Perseida - ona. Prawda, że piękna?

środa, 29 lipca 2009

Popuszczanie


Wracałem z Tomkiem z pracy, rozmawialiśmy o pierdach związanych z nagłym hamowaniem. W pewnym momencie Tomek powiedział coś nieoczekiwanego :P

Tomek: "Zawsze jak patrzę we wsteczne lusterko to popuszczam."

?
[myśli]

Kasownik

Na siłownię, którą chodzę, przychodzą kolesie, którzy wyciskają kilkakrotnie więcej niż ważę. Najbardziej skrajnym przepadkiem jest kolega Kasownik. Gość nie ma zębów na przedzie (stąd ksywka) i waży tak na oko 200kg. Generalnie unikałem tych gości, aż do wczoraj. Robiłem sobie jakieś ćwiczenia. W pewnym momencie podszedł do mnie ów Kasownik i powiedział miłym głosem - "Widzimy, że przychodzisz tutaj od kilku miesięcy, ale źle ćwiczysz" Podeszli do mnie pozostali i zaczęli pokazywać co i jak. Jeden z nich, zaproponował tzn. "martwy ciąg", nałoży mi prawie 50kg na sztangę i poprosił, żebym wykonał ćwiczenie. Wcześniej kilka razy pokazał co i jak. Zrobiłem ćwiczenie dziesięć razy. Wtedy kark, równie miłym głosem powiedział "A teraz wypad do domu". Oburzyłem się, ze dlaczego, przecież dopiero przyszedłem. Kark powiedział, że jutro i tak nie będę mógł się podnieść. Miał rację, następnego dnia rano szedłem na czworakach do łazienki :)

Krasicki miał rację pisząc "Nie sądź nikogo po minie, Bo się w sądzeniu poszkapisz" ;)

Klucz

Poszedłem pomachać na siłownię. Gdy już zrobiłem, co zrobić miałem, poszedłem się przebrać do szatni. Przez przypadek włożyłem kluczyk do nie swojej szafki i przekręciłem. Klucz się zaciął. Kręciłem w prawo w lewo, próbowałem wyciągnąć ten pieprzony kluczyk. Po kilkudziesięciu minutach, zaczynałem się poddawać. Musiałem iść do recepcji i powiedzieć co się stało. Z tym był trochę problem, bo nie wiedzieć, dlaczego w recepcji siłowni, pracują ..modelki. Za każdym razem, gdy idę na siłownie to siedzi inna laska, zawsze wyglądająca jak z okładki Cosmopolitan. Poza tym, kręcą się tam zawsze karki z sekcji rugby, a rozmowy w recepcji są na poziomie:

Recepcjonistka: "Wow, a Wy tak w burzy gracie, nie boicie się?"
Kark: "No wiesz mała, to jest pierwsza liga, to nie gra dla chłopczyków"

Czad :D

No trudno, poszedłem do recepcji:

Ja: "Mam problem, włożyłem kluczyk do nie swojej szafki i się zaciął"
Recepcjonistka: "Jak włożyłeś kluczyk do innej szafki?"

(Karki zaczęli się przysłuchiwać, czułem się jak idiota)

Ja: "Bo się pomyliłem"
Recepcjonistka: "Jak się pomyliłeś?"

(fuck! - w myślach)

Ja: "Pomyliłem się i włożyłem w inną szafkę, zaciął się i nie mogę wyjąć"
Recepcjonistka: "Ale po co wkładałeś klucz w nie swoją szafkę?"

(fuck! fuck! fuck! - w myślach)

Jeden z karków wstał i powiedział, że wyciągnie klucz. Poszedłem za nim, kark podszedł do szafki, załapał za klucz, przekręcił i wyciągnął (fuck!)

Strzeliłem od niechcenia:

Ja: "Dzięki..."
Kark: "Spoko, nie przejmuj się..."

Czułem się jakby mi dał po twarzy. "Dżizas, kurwa ja pierdole"