wtorek, 27 kwietnia 2010

Ayub Ogada - En Mana Kuoyo

Po kilku miesiącach szukania, udało mi się kupić płytkę Ayuba Ogady - En Mana Kuoyo. Płytka jest znośna, dużo tam tradycyjnych, afrykańskich instrumentów strunowych, perkusji i basu. Ale przede wszystkim jest tam utwór Kothbiro, kwintesencja muzyki afrykańskiej, w której zawarta jest tęsknota i emocje jedyne w swoim rodzaju, jedyne właściwe Afryce. Kothbiro znalazło się na ścieżkach do Wiernego Ogrodnika i do The Blue Room, kto nie słyszał niech się wstydzi i obczai.





Przy okazji to mam dwie płytki Ogady, chętnie sprzedam jedną po kosztach, za pięć dych z przesyłką ;)

Następnym niedoścignionym krążkiem jest Ismaël Lô - Jammu Africa, której za Chiny Ludowe nie mogę zdobyć :/

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Trudne pytania


Mój Chrześniak ma 4 lata. Bardzo lubi zwierzęta, szczególnie lubi chodzi do ZOO. Czasami zadaje pytania na które trudno odpowiedzieć.



wtorek, 16 marca 2010

Squash

Wszystko było idealne w tym sporcie. Ciepłe pomieszczeni, dynamika gry i fakt, że w przypadku przegranej można mieć pretensje tylko do siebie. Fakt, faktem, że na razie gra wygląda trochę amatorsko, (lub jak to określił Kacper - "póki co biegami jak cipy") ale pozwala intensywnie się zmęczyć w ciągu zaledwie godziny i w przeciwieństwie do poniedziałkowych wieczorów spędzonych na piłce nie czuć na sobie potu dorosłych spoconych mężczyzn. Ten stan fascynacji squash-em trwał do momentu, kiedy na moim udzie zatrzymała się piłka, odbita z impetem przez Kacpra. Piłka pozostawiła stygmat w postaci doughnut-a, czyli polskiego pączka z dziurką. Wokół dziurki pojawił się kolor buro-adwentowy z tendencją do czerwonego, dalej od centrum ukazują się kolory metaliczne w odcieniach granatowego, a na zewnątrz mamy do czynienia z błękitem, gdzie faktura piłki wygrywa z efektami metalicznymi. Ból jest ciągły, przenikliwy i promieniuje w dół, aż do kolana i w górę do niewymownych części ciała. Poza tym, Kacper sklepał mnie jak przysłowiowego leszcza.


sobota, 13 marca 2010

Lobby



Kto przeczytał Ben Gey?

sobota, 6 marca 2010

Zmiana pościeli

Większość ludzi, przekłada pościel na drugą stronę i przeciąga do połowy, łapie drugi koniec kołdry i ma zmienioną pościel... Nigdy tego kur... nie zrozumiem, kolejna zagadka życia, której rozwikłanie nie jest mi dane. Zawsze jak mam zmienić pościel to na czole pojawiają mi się zimne krople potu, nie czaje tego schematu, nie wiem jak to się robi i szlag mnie trafia po kilku minutach. Kończy się na tym, że wkładam kołdrę do poszewki niczym worek i trzęsę aż jakoś się ułoży. I nie ma bata, żeby było dobrze. Zawsze jest tak, że dłuższa cześć układa się na krótszej i przez następne dni śpię ze stopami poza kołdrą.

Podejrzewam, że sztab ludzi pracuje nad tym, żeby to było takie trudne.

Fuck!

wtorek, 16 lutego 2010

Film Fala


Reżyserem filmu i autorem scenariusza jest Dennis Gansel. W rolach głównych wystąpili Jürgen Vogel, Frederick Lau, Max Riemelt i Jennifer Ulrich. Muzykę skomponował Heiko Maile.

Co ciekawe, obejrzałem ten film z polecenia Piotera (zwanego też pieszczotliwie Leszczuchem, z uwagi na brak zdolności manualnych w grze w piłkarzyki) oraz świeżo po rozpaczliwych chwilach przeżytych na filmie Wolność Słowa (Freedom Writers) z Hilary Swank, na którym poza nogami Hilary nie ma nic ciekawego.

Podobnie jak Słowa Wolności również w filmie Fala mamy do czynienia z problemem młodzieży i ich postrzeganiem Świata. Film jest oparty na faktach i z tego powodu, przynajmniej dla mnie było zaskoczeniem to w jaki sposób prowadzone są zajęcia u Niemców. Właściwie to nie wiem co napisać o tym filmie. Trzeba go obejrzeć. Cieszę się, że ten film powstał u Niemców i mam nadziej, że jego przesłanie wryje się na stałe w świadomość młodych ludzi.